Pismo Święte

Pismo Święte

piątek, 27 stycznia 2012

4 niedzila zwykła


Liturgia Słowa 4 niedzieli zwykłej:

Pwt 18,15-20 Ps 95 1 Kor 7,32-35 Mk 1,21-28

            W ostatnich dniach w Kościele w Polsce można doświadczyć niecodziennej sytuacji, mianowicie: najpierw przeżywany był Dzień Judaizmu (17.01), później Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan (18-25.01) i Dzień Islamu (26.01). Bardzo ciekawe zjawisko, które moim zdaniem pokazuje jeszcze jedną ważną prawdę – Bóg naprawdę istnieje, mimo, że czasami może być On różnie pojmowany. Te dni są tego potwierdzeniem, bo religia to zjawisko powszechne, mimo zróżnicowania społecznego czy kulturowego. Bóg istnieje!

 I potwierdza to dzisiejsza Liturgia Słowa. W Ewangelii św. Marka czytamy wypowiedź ducha nieczystego skierowaną do Jezusa: „Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem kim jesteś, Święty Boży!” (por. Mk 1,24). Ten duch nieczysty pokazuje w sposób doskonały, jako duch, stworzenie niematerialne, Kim jest Jezus – „Ty jesteś Święty Boży!” (por. Mk 1,24) To określenie zawiera w sobie świadomość szczególnej więzi łączącej Jezusa z Bogiem Ojcem, która jednocześnie wskazuje na Jego Boskie pochodzenie. W całym Piśmie Świętym wyraża się ta wyjątkowa relacja. Widać to m.in. jak Jezus zwraca się do Ojca w Ogrójcu: „Abba, tzn. Tatusiu!” (por. Mk 14,36) zaś uczniów i nas wszystkich nauczył modlitwy „Ojcze nasz” (por. Łk 11,2-4).

Z tego powodu można powiedzieć, że powinniśmy słuchać słów Jezusa. Nie dlatego, że to, co On mówił, jest dobre, ale dlatego, że jest On Bogiem i mówi tak, jak powinno być. Jezus żyje w czasach gdzie bardzo mocno panuje legalizm faryzeuszy, było wiele przykazań interpretujących Torę i w zależności od ich skrupulatnego przestrzegania okazywało się czy jestem czy nie człowiekiem sprawiedliwym. Jezus sam neguje taką postawę, mówiąc do faryzeuszy i uczonych w Piśmie: „Biada wam (…) bo nakładacie na ludzi ciężary, których nie można unieść, a sami ani jednym palcem ich nie dotykacie!” (por. Łk 11,46). Jezus jest Jedynym Sprawiedliwym, który w pełni przyszedł objawić Prawo i by Prawo się w Nim wypełniło. Dlatego Jezus naucza: „jak ten, który ma władzę” (por. Mk 1,22) i jest określana, jako: „nowa nauka z mocą” (por. Mk 1,27), którą „zdumiewali się wszyscy Jego nauką” (por. Mk 1,22).

Ewangelista Marek podkreśla dwukrotnie postawę tłumu wobec nauki Jezusa, która już wtedy była szokująca. Myślę, że nauka Jezusa ma nas szokować i pociągać, także dzisiaj, mimo, że z wielu stron słyszy się jej nieaktualność, a ludzi nią żyjących, jako staroświeckich i zaściankowych. Jezus sam mówił: „Nie każdy kto mi mówi Panie, Panie wejdzie do Królestwa Niebieskiego, ale ten kto pełni Wolę Ojca Mego, który jest w niebie” (por. Mt 7,21), a sam Ojciec mówił: „Moje myśli nie są myślami waszymi, a drogi moje drogami moimi” (por. Iz 55,8). Proszę dzisiaj Boga, bym na nowo dzisiaj i każdego dnia mógł się zachłysnąć Jego nauką, by nie była ona dla mnie codzienną, zwykłą i szarą gatką smutnych ludzi, ale moim życiem!

Jezus jest także spełnieniem się przepowiedni danej Izraelowi, przez Mojżesza: „Wzbudzę im proroka takiego spośród ich braci (…) a on powie im wszystko” (por. Pwt 18,18). On, Jezus jest ostatecznym Słowem (gr. Logos), które Bóg wypowiedział do ludzi, aby nas wszystkich zbawić (por. Mt 17,5; J 1,1nn; Flp 2,9-11). I to się stało, Jezus już przyszedł, Słowo zostało wypowiedziane. Chrześcijaństwo to religia wymagająca, dla ryzykantów, dla Bożych szaleńców, dla maksymalistów. Teraz piłeczka jest po mojej stronie, bowiem pisze: „Jeśli ktoś nie będzie chciał słuchać słów moich wypowiedzianych w moim imieniu, Ja od niego zażądam zdania sprawy” (por. Pwt 18,19). Tutaj są dwie drogi wyboru, albo TAK w 100% - czyli słuchanie w pełni, albo NIE – i żyję zgodnie z zasadą „róbta co chceta”. Bóg nie chce letnich, połowicznych osób (por. Ap 3,15-16), inaczej Pan „wypluje cię ze swoich ust” (por. Ap 3,16), dosłownie wyrzyga. I to ostrzeżenie Boga dotyczy każdej sfery Jego nauki, która prosta nie jest: miłość drugiego człowieka, nawet nieprzyjaciół (por. Mt 5,43-48) czy ciągłe walki z pokusą (por. Mk 9,42-50). Pierwotny Kościół to rozumiał, dlatego istniała wtedy Instytucja pokuty publicznej.  Czasy się zmieniły, ale wymagania Jezusa dalej są takie same. Dzisiaj przypomina św. Paweł o małżeństwie i celibacie. To już drugi raz, podobnie jak w 3 niedzielę zwykłą. Paweł poucza, nie jak na pierwszy rzut oka można pomyśleć, o wyborze dziewictwa kosztem małżeństwa. Paweł kładzie przede wszystkim nacisk na to, aby na pierwszym miejscu w swoim życiu nie kłaść małżeństwa, drugiej osoby – męża, żony czy dziecka, ale Boga, a przez to i troskę o swoje zbawienie: „człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to jakby się Jemu przypodobać” (por. 1 Kor 7,32)! Bo gdy Bóg będzie na pierwszym miejscu, reszta inna będzie na odpowiednim. Dlatego Kościół nie zgodzi się na mieszkanie dwóch osób ze sobą przed ślubem, bo ryzykują swoim zbawieniem, wystawiając się na pokusy czy na korzystanie z praw małżeńskich przed ślubem, czynią bożka z seksu, przyjemności czy drugiej osoby. Dzisiaj proszę Boga, abym każdego dnia stawiał Go na pierwszym miejscu, by to On był moim Bogiem, Bogiem całego mojego życia! A co Słowo, Pan Bóg mówi dzisiaj Tobie?

Błogosławionej niedzieli!

sobota, 21 stycznia 2012

3 niedziela zwykła


Liturgia Słowa 3 niedzieli zwykłej:

Jon 3,1-5.10 Ps 25 1 Kor 7,29-31 Mk 1,14-20

            Kościół katolicki w dniach od 18-25 stycznia przypomina o Tygodniu modlitw o Jedność Chrześcijan. To bardzo ważny tydzień związany z modlitwą arcykapłańską Jezusa: „Ojcze za nimi proszę, aby oni stanowili jedno, tak jak Ty we Mnie, a Ja w Tobie” (por. J 17,23). Wszyscy w Credo odmawiamy: „Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół” i o taki Kościół winniśmy się modlić. Mi dzięki wyjazdowi na Taize w Berlinie udało się w pewnym stopniu doświadczyć jedności Kościoła m.in. we wspólnym odmawianiu modlitwy Ojcze nasz czy modlitwie opartej na perykopach Pisma Świętego. Ale na tym nie wolno poprzestać. Winniśmy, jako chrześcijanie dążyć do realnej jedności Kościoła, aby się spotkać przy jednym ołtarzu. To zadanie nie tylko biskupów i kapłanów, ale każdego chrześcijanina. Jedną z możliwości jest modlitwa o jedność Kościoła, ale także dawanie świadectwa w codziennym życiu, poprzez uśmiech, wspólne prace z innymi chrześcijanami… W tym tygodniu módlmy się z wytężonymi siłami o jedność chrześcijan!

Bóg w dzisiejszej Liturgii Słowa ukazuje się, jako Osoba, która szuka człowieka i do niego wychodzi, jako Osoba, której zależy na człowieku. Bóg po perypetiach z Jonaszem, który najpierw odrzuca te misje, ucieka od niej w przeciwnym kierunku, nie rezygnuje. W końcu przekonuje Jonasza do podjęcia tej misji (por. Jon 1-2). I dzisiaj czytamy: „Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam” (por. Jon 3,2). Bóg zleca prorokowi Jonaszowi, aby on się ruszył i poszedł do Niniwy, wielkiego miasta, „rozległego na trzy dni drogi” (por. Jon 3,3). Było to miasto kolosalne, jak na tamte czasy. To pokazuje także, jak wielkie grzechy to miasto posiadało. Symbolicznie jest ono obrazem wielkiego zła.

I zadziwia jeden fakt: „począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: Jeszcze czterdzieści dni a Niniwa zostanie zburzona” (por. Jon 3,4). Są to podobne słowa do słów Jezusa: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (por. Mk 1,15). I co robią mieszkańcy Niniwy, w chwili, gdy przychodzi prorok obcego im Boga? „I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego” (por. Jon 3,5) To dla mnie nieprawdopodobne, w jeden dzień całe miasto się nawraca. To wspaniały obraz, że na nawrócenie nigdy nie jest za późno. A to nie łatwe, często dziś spotykam się z myśleniem ludzi, uważających się za pobożnych, nie posiadających zbyt wielkich grzechów, w sumie, to nawet spowiedź im nie potrzebna, tylko tak tradycyjnie chodzą, a nawrócenie to ich nie dotyczy. To jak nie potrzebna, to do stolarza, oprawić się w ramki i stawiamy w Kościele, aby ludzie mogli adorować. Tylko jest pewien szkopuł. W Kościele tylko Maryja była i jest Niepokalana, a wszyscy wielcy ludzie, wszyscy święci wiedzieli, że są wielkimi grzesznikami i to ich zawsze wyróżniało. Ale ciężko jest się przyznać, że nie jest się jednak takim doskonałym. Świat dzisiaj prezentuje inne oblicze – bądź doskonałym za wszelką cenę. Jezus chce jednak, abym uznał swoją grzeszność i przyznał się przed Nim, że potrzebuje Jego pomocy, bym powtórzył za psalmistą: „Daj mi poznać Twoje drogi Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami, prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń, w Tobie, Boże i Zbawco, mam nadzieję” (por. Ps 25).

I wszyscy, od króla po parobka zaczynają pokutować. Ale to jeszcze nic, czytamy dalej: „I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej” (por. Jon 3,10). A na innym miejscu czytamy: „zapłatą za grzech jest śmierć” (por. Rz 6,23). Więc sprawiedliwie powinni oni otrzymać swoją zapłatę, powinni zginąć. Tak pewnie myślał i Jonasz. Ale Bóg mówi jeszcze co innego: „Moje drogi nie są drogami waszymi, ani Moje myśli, myślami waszymi” (por. Iz 55,8). Dlatego Bóg się lituje. Psalmista przypomina: „Dobry jest Pan i prawy, dlatego wskazuje drogę grzesznikom” (por. Ps 25). On nad każdym chce się ulitować, każdemu chce okazać swoje miłosierdzie. Każdego dnia mogę tego doświadczyć na swojej skórze, bo dlaczego, za co, ja rano wstaję? Za co? Jakie mam zasługi? Żadne… A jednak Bóg daje mi szansę bym godnie przeżył kolejny dzień, bym się nawrócił.

Jezus powołuje każdego do nowego życia – apostołów wzywając ich: „Pójdźcie za Mną” (por. Mk 1,17) czy Niniwę. Co przypomina i św. Paweł: „czas jest krótki (…) przemija bowiem postać tego świata” (por. 1 Kor 7,29.31). Nigdy człowiek nie wie, kiedy Pan go odwoła. Ostatnio, od początku III roku chodzę do jednego z rzeszowskich hospicjów. To przerażający widok, umierają tam ludzie zarówno młodzi, jak i starzy. Ten widok budzi człowieka i przypomina, tak jak dzisiaj św. Paweł, aby to, co robię tutaj, dzisiaj na ziemi, było moim zasługiwaniem na życie wieczne. Bóg jest litościwy i miłosierny, ale i sprawiedliwy. Dzisiaj proszę Boga, aby każdego dnia odpowiadał na Jego wezwanie do nawrócenia, bym każdego dnia stawał się radykalnym chrześcijaninem, tak jak Najświętsza Panienka i Apostołowie, za których wstawiennictwem proszę! A co Słowo, Pan Bóg mówi dzisiaj Tobie?

Błogosławionej niedzieli i czasu zwykłego!