Pismo Święte

Pismo Święte

niedziela, 8 września 2013

23 niedziela zwykła, czyli być katolikiem dzisiaj…



Liturgia Słowa 23 Niedzieli zwykłej:

Mdr 9,13-18b Ps 90 Flm 9b-10.12-17 Łk 14,25-33

           

Papież Franciszek wzywa do modlitwy o pokój na świecie, zwłaszcza w Syrii, pamiętajmy o nich w swoich modlitwach. Wczoraj odbyło się czuwanie na placu św. Piotra, był ogłoszony dzień postu w tej intencji. Warto podejmować takie inicjatywy, w końcu sam Jezus powiedział: „Ten rodzaj [złych duchów] można wyrzucić modlitwą i postem” (Mk 9,28b-29).

Dzisiejsza Liturgia Słowa może nas szokować. Jezus w Ewangelii mówi: „Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem” (Łk 14,26-27). Te słowa są bardzo jasne, chcesz być uczniem, to musisz być gotowy do codziennego noszenia własnego krzyża i do zaparcia się samego siebie. Nie można być uczniem Jezusa, jeżeli nie jest się w stanie dokonać radykalnego wyboru, wyboru ku Jezusowi. Bliskie jest to biblijnemu określeniu greckiej metanoi, tzn. nawrócenia. Nawracać się trzeba zawsze, nikt w końcu z nas nie jest bez grzechu, ani ja ani Ty. Nawrócenia nie wolno odkładać, bo to nie jest określony moment w naszym życiu, ale postawa serca. Nawrócenie to stawianie Boga na pierwszym i właściwym miejscu. Katolik XXI wieku nie myśli jednak o nawróceniu, bo wydaje się, ze wszystko jest ok. Popatrzmy jeszcze raz na to samo Słowo…

Jezus mówi o dwóch rzeczach – stawianie Jego ponad więzy rodzinne i ponad samego siebie oraz dźwiganie swojego krzyża. Do czego Jezus wzywa? Do gotowości pozostawienia wszystkiego dla Niego, tzn. do postawienia Boga na pierwszym miejscu w swoim życiu. Te Słowa są trudne, czy mamy wobec tego wyrzec się swoich rodziców? Przecież rodzice są nam od Boga dani, kochają nas i wspólnie przeżywamy wielką część życia. Przez te słowa, Bóg mówi, aby zadbać o kontakt z Nim, aby ten kontakt sobie cenić. Panie, słabi jesteśmy, dlatego prosimy dzisiaj „wspieraj pracę rąk naszych, dzieło rąk naszych wspieraj” (Ps 90), dzieło kroczenia za Tobą!

Czytamy dalej w Ewangelii: „Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć. Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju” (Łk 14,28-31). Jako ludzie mamy taką bardzo dobrą cechę, mianowicie planowanie. Mam dużą rodzinę i wielu znajomych i widzę, jak bardzo często planują oni swoje życie, to jak będzie wyglądał ich dzień, tydzień, miesiąc, rok, to co chcą zrobić, czego unikać. To bardzo piękna umiejętność i potrzebna, także w naszym życiu duchowym. A tu jest nam ludziom wiele trudniej.

Planowanie w dziedzinie ducha jest ważne, pomaga nam określić do czego jesteśmy zdolni. Dzisiaj może się nam wydawać, że Jezus jest bardzo radykalny, że nas demotywuje, ale to nie to. Jezus zachęca, aby rozbudzić w sobie gorliwą i głęboką wiarę. Bo bez wiary w Jezusa, takiej ewangelicznej wiary, chrześcijaństwo nie ma sensu… Psalmista modli się dzisiaj: „Naucz nas liczyć dni nasze, byśmy zdobyli mądrość serca.” (Ps 90), więc staram się dzisiaj uczyć planowania, ale planowania swojego życia, zgodnie z Wolą Bożą! A co Słowo, Pan Bóg mówi dzisiaj Tobie?

Doświadczania Boga w codzienności!

niedziela, 1 września 2013

22 niedziela zwykla, czyli chrześcijański savoir vivre?



Liturgia Słowa 22 Niedzieli zwykłej:

Syr 3,17-18.20.28-29 Ps 68 Hbr 12,18-19.22-24a Łk 14,1.7-14

           

Dzisiaj 1 września. Każdemu Polakowi ta data powinna być bliska, jak i pamięć modlitewna o wielu tysiącach bohaterów, patriotów, którzy bronili wolności naszej Ojczyzny. Czy dzisiaj patriotyzm jest modny? Chyba nie, został zepchnięty i ograniczony do wywieszania flagi państwowej i obecności na wyborach. Tymczasem patriotyzm to coś więcej, to ciągła postawa wierności wartościom przodków, to umiłowanie Ojczyzny, to bycie dla Ojczyzny. Czy nas Polaków XXI wieku stać na patriotyzm? Czy stać nas na postawę, jak św. Ojca Maksymiliana Kolbe, św. Edyty Stein czy bł. Michała Kozala?

Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli jest trudna, wymagająca, ale piękna i pełna nadziei. Czytamy u Syracha: „O ile wielki jesteś, o tyle się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana” (Syr 3,18) i w Ewangelii: „Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony” (Łk 14,11). Te słowa wskazują nam na ogromną potrzebę pokory w życiu człowieka. Dodatkowo czytamy: „Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych” (Łk 4,12-14). I te słowa wskazują, że Jezus tępi społeczeństwo pyszałków, zamkniętej grupy, tzw. elity, koła wzajemnej adoracji, która zaprasza siebie licząc na odwzajemnienie. Nie ma w tej grupie nikogo ubogiego, nikogo komu uczta by się przydała, dla kogo była by pomocą. Dzisiejsze Słowo Boże lekcja chrześijanskiego savoir vivre’u. Tu nie chodzi o bycie podstępnym, ale pokornym! Psalm nam podpowie: „Ty, dobry Boże, biednego ochraniasz” (Ps 68), biedny to ubogi, to człowiek pokory i pełnego zaufania Bogu.

Bóg jasno pokazuje, że jeśli Jemu zaufasz, jeśli okażesz pokorę, to otrzymasz wszystko, tak wiele, ile nie jesteś w stanie sobie wyobrazić. A jeśli będziesz liczył sam na siebie, jeśli Boga odsuniesz na bok, z pierwszego miejsca w swoim życiu, to będziesz jak dzisiejszy ewangeliczny faryzeusz, który ze wstydem musiał ustąpić miejsce, które sobie samowolnie zajął. Pokora to bowiem miłość i prawda o sobie, to umiejętność dostrzeżenia swoich zalet i wad, a nie bycie życiowym nieudacznikiem i popychadłem. Choć świat dzisiaj powie, żeby być kimś trzeba być wygadanym, cwaniakiem, przepychać się łokciami. A Jezus mówi jasno, że człowiek, który został przez Niego wyzwolony, uwolniony, to człowiek służby, pokory, radości! O postawę nowego człowieka, postawę pokory, służby, radości, zaufania Tobie, proszę Panie!

Syrach zachęca do jeszcze: „Serce rozumnego rozważa przypowieści, a ucho słuchacza jest pragnieniem mędrca” (Syr 3,29). Syrach zachęca ludzi do słuchania przypowieści, aby okazać się mądrym. Każdy człowiek chce być mądry, tu jest rada skąd czerpać mądrość – ze Słowa Bożego! Św. Hieronim powiedział: „Nieznajomość Pisma Świętego, to nieznajomość Chrystusa”. Szkoda, że jako chrześcijanie znamy tak słabo Pismo Święte, szkoda, że tak mało je czytamy. A Syrach podpowiada, czytaj, a będziesz mądry, mądrością Bożą! Jako chrześcijanie, to powinno być jasne samo w sobie, żeby szukać przez Boże Słowo zażyłości z Bogiem. Trzeba Bogu dzisiaj powiedzieć przepraszam, za to, że tak słabo się staram o życie Twoim Słowem, które ma moc przemiany serca, życia…

To jest Nowy Syjon, o którym podpowiada List do Hebrajczyków: „przystąpiliście do góry Syjon, do miasta Boga żyjącego, Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej liczby aniołów, na uroczyste zebranie, do Kościoła pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach, do Boga, który sądzi wszystkich, do duchów sprawiedliwych, które już doszły do celu, do Pośrednika Nowego Testamentu - Jezusa” (Hbr 12,22-24a). Do Syjonu, czyli Nowego miejsca kultu Boga, do nowego Prawa, do nowego życia, przystąpiliśmy przez chrzest. Czy mamy tego świadomość dzisiaj? Jakie o tym dajemy świadectwo? Dzisiaj widzimy laicyzacja świata, relatywizm i hedonizm panoszący się dookoła nas. To są dla wielu cechy i oznaki bycia w świecie kimś. Ale chrześcijaństwo to co innego, to miłowaniem prawdy, sprawiedliwości, przebaczenia. Dzisiaj trzeba nam uderzyć się w piersi, podjąć refleksję nad niewiernością ludzkiego serca Bogu i Jego Ewangelii, trzeba na nowo i doskonalej oddać się Jezusowi, przyłączyć się do Niego, aby czerpać energię Bożej miłości. A co Słowo, Pan Bóg mówi dzisiaj Tobie?

Doświadczania Boga w codzienności!